Kilka słów o wodzie, ekologii i oszczędzaniu

alternatywą dla tradycyjnie stawianych budynków. To nieprawda, że są mniej trwałe od murowanych - tez mogą służyć wielu pokoleniom, a dużo łatwiej jest zrobić w domu kanadyjskim np. remont instalacji elektrycznej. Nie tez pr

Dodane: 21-08-2016 09:11
Kilka słów o wodzie, ekologii i oszczędzaniu Zainteresowany tematem przydomowej oczyszczalni? Więcej dowiesz się tu:

Za i przeciw

Domy szkieletowe mają swoje zalety i wady, jednak są ciekawą i wartą przemyślenia alternatywą dla tradycyjnie stawianych budynków.

To nieprawda, że są mniej trwałe od murowanych - tez mogą służyć wielu pokoleniom, a dużo łatwiej jest zrobić w domu kanadyjskim np. remont instalacji elektrycznej.

Nie tez problemu z pleśnią, czy niewystarczającym dociepleniem, nie ma tzw. mostów termicznych (a przynajmniej są mocno zredukowane, ponieważ drewno jest naturalnym izolatorem).

Nie warto się bać nowych technologii, zwłaszcza jeżeli zostały przetestowane gdzie indziej.


Woda z kranu - nadaje się do picia?

Pierwszy mit - woda z kranu nie nadaje się do picia. Oczywiście, że się nadaje - MUSI spełniać wyśrubowane kryteria i normy, woda z kranu JEST WODĄ PITNĄ. A co bardziej interesujące - często posiada lepszy skład (więcej minerałów) niż woda z butelki. Faktem jest, że to zależy od regionu naszego kraju, dlatego trzeba sprawdzić skład naszej wody z krany i zrezygnować z kupowania tej w butelkach.

Drugi mit - woda mineralna to każda woda w butelce. NIESTETY NIE. Większość takiej wody ma bardzo małą ilość składników mineralnych, są to tzw. wody źródlane. Popatrz wyżej - czasami woda z kranu ma lepszy skład. Woda mineralna zaczyna się od ok. 800 mg minerałów na litr. Czytaj etykiety.


Koszty utrzymania ogrodu

Zostańmy przy kwestiach finansowych. Urządzanie ogrodu to bardzo trudne wyzwanie, na które niewielu ma chęci i czas. Jednak z poprzednich kalkulacji wynika, że jeśli marzymy o posiadaniu własnego ogrodu, lub chociażby ogródka, a nie mamy odpowiedniego przekonania, to przyjdzie nam za to całkiem dużo zapłacić. Oczywiście kwota jest uzależniona głównie od tego, jak bardzo ten ogród ma być "bezobsługowy". Przecież bez automatycznego systemu nawadniania da się żyć. Bez niewątpliwie cieszących oko, aczkolwiek wymagających, roślinek również. Nie poddawajmy się patrząc na takie wyliczenia, tylko skalkulujmy nasze priorytety. Być może na początek wystarczy nam tylko trawnik i skalniak, a potem dojrzejemy (lub nasze portfele dojrzeją) do czegoś więcej? A może odkryjemy jednak w sobie pasję ogrodnika i damy radę ze wszystkim sami? W końcu internet jest pełny szybkich do znalezienia informacji, nie trzeba być specjalistą, wystarczy poświęcić trochę czasu na zdobycie informacji. No i taki własnoręcznie zaprojektowany ogród na pewno da nam większą frajdę.